W dniach 25-31 lipca 2025 roku Wspólnota Najświętszego Imienia Jezus zgromadziła się

licznie u stóp Matki Bożej Kodeńskiej (hen tam nad Bugiem gdzie Polska kończy się i zaczyna),
aby wspólnie przeżyć dni skupienia. Blisko 90 osób pozostawiło na ten krótki czas swoje domy,
obowiązki, prace, place zabaw i przedszkola. Dzieci, młodzież, dorośli, członkowie wspólnoty,
sympatycy i rodziny. Gdyby zabrakło choć jednego z uczestników - ten czas nie byłby już taki
sam. Być może niektórzy, mając za sobą już kilkanaście odbytych rekolekcji, przyjechali bez
nadziei, że Bóg ich tutaj czymś zaskoczy. Część z zaciekawieniem czy niepewnością przekraczała
drzwi domu rekolekcyjnego, gdyż było to ich pierwsze zetknięcie ze wspólnotą. Pod wspólnym
dachem dla wszystkich znalazło się miejsce. W naszych sercach nosiliśmy także tych członków
naszej wspólnoty, którzy z różnych przyczyn nie mogli z nami być i tęskniąc wierzyliśmy, że Bóg
również na nich obficie wyleje swoje łaski.
Jak ocalić wolność?


To pytanie towarzyszyło nam każdego dnia. Podejmowaliśmy niełatwe rozważania
odkrywając znaczenie IV, V i VI przykazania: dorośli słuchając konferencji o. Andrzeja, młodzież
pod skrzydłami cioci Mariki a dzieci wśród radosnej zabawy, podążając za animatorkami Zorianą
i Gabrysią. We współczesnym świecie toczy się walka o wolność każdej jednostki. Czy zatem
przykazania i wszelkie normy moralne ograniczają naszą wolność? A może są bezpiecznymi
drogowskazami, bez których łatwo zagubić się w wirze życia? Czy żyjąc ,,jak Bóg’’, gdy
wszystko mi wolno, zyskuje czy tracę wolność? Czy zagrożeniem dla mojej wolności są
obowiązki zawodowe, bycie w relacji z drugim człowiekiem, małżeństwo, dzieci?
Wraz z otrzymaniem od Boga unikatowego daru: wolnej woli, każdemu osobiście
powierzono zadanie strzeżenia jak skarbu własnej wolności wewnętrznej. Nikt nie utraci tej
wolności, dopóki sam jej w sobie nie zniszczy. Nawet w ekstremalnych warunkach możemy
pozostać wolni, co uwidocznił nam przykład życia o. Maksymiliana Kolbe. Wolność to także
zdolność do wybierania zła. Słowa ,,Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść’’
(1 Kor 6,12) ostrzegają, iż wybór zła niesie ze sobą określone konsekwencje. Wybór grzechu jest
nadużyciem wolności. Odnalezienie właściwej drogi jest trudne, gdyż często to właśnie zło jest
nazywane dobrem a dobro złem. Prawda w sytuacji, gdy może być ona przegłosowana wolą
większości, nie wydaje się już być czymś obiektywnym. ,,Wszystko mi wolno ale ja niczemu nie
oddam się w niewolę.’’ (1 Kor 6,12). Wolność może być zagrożona przez uzależnienia, złe
nawyki, lęki, zbytnie zamartwianie się, co ogranicza nasze działanie i odbiera radość życia.
Wolność musi zostać komuś powierzona. Nikt z nas nie posiadł wszelkiej wiedzy i
umiejętności. I tak musimy komuś uwierzyć i zaufać. Nikt nie jest samotną wyspą. Potrzebujemy
drugiego człowieka. Zależymy od kogoś i należymy do kogoś. Kto jednak dzisiaj dla świata jest
autorytetem? Czy jest nim Jezus Chrystus? Nasza wolność ma swoją cenę - Chrystus wywalczył
ją dla nas oddając swoje życie na krzyżu.
Człowiek to duch ucieleśniony i ciało uduchowione. To istota płciowa i seksualna. Jeśli
chce być wolny - muszę panować nad sobą, nad popędami ciała. Bóg w sercu każdej osoby złożył
powołanie do miłości jako kobiety lub jako mężczyzny. Tylko posiadając siebie w dawaniu siebie
mogę być darem dla innych. Rodzina jest podstawą wolności w społeczeństwie. To tam, od
pierwszych chwil, jesteśmy wychowywani (lub nie) do wolności i czystości oraz szacunku dla
ciała.
,,Chwalcie więc Boga w Waszym ciele!’’ (1 Kor 6, 20)

Każdego wieczoru mogliśmy angażować także nasze ciała tańcząc na chwałę Pana jak
Dawid. Temu doświadczeniu towarzyszył ogrom radości, poczucie wolności i jedności ze
wspólnotą. Modlitwa uwielbienia tańcem nie jest celem samym w sobie ale bramą do
zjednoczenia z Bogiem. ,,Podobnie jak z drugim człowiekiem porozumiewamy się nie tylko
poprzez słowa ale również gesty, spojrzenie, dotyk, tak i w nasze spotkanie z Bogiem możemy
zaangażować całych siebie, tańcząc naszą modlitwę.’’ ,,W tańcu modlitewnym dokonuje się
poszukiwanie Boga poprzez Jego adorowanie, wielbienie, dziękczynienie Mu. Każdy gest może
wyrażać nas samych i to, jak bliski jest nam Pan’’. (Jo Croissant ,,Ciało świątynią piękna’’).
Taniec ten pomaga otworzyć się na dar ciała, zaakceptować siebie i prowadzi ku pogłębieniu
naszej tożsamości jako kobiety czy mężczyzny, uczy odkrywania ciała jako miejsca Bożej
obecności.
Karmienie się Słowem Bożym i eucharystycznym pokarmem
Rekolekcyjny dzień rozpoczynał się od porannej medytacji metodą lectio divina oraz
modlitwy różańcowej. Jego sercem była eucharystia oraz wieczorna modlitwa uwielbienia. Dzięki
ogromnemu zaangażowaniu i umiejętnościom diakonii uwielbienia, na czele z Henrykiem,
mogliśmy wyśpiewywać Bogu to, co głęboko w naszych sercach. Od lat we wspólnocie
praktykowana jest nocna adoracja Najświętszego Sakramentu, podczas której Bóg indywidualnie
mówi do naszych serc. Podczas jednego z wieczorów, zespoły wstawienników służyły
charyzmatem modlitwy wstawienniczej. Był to szczególny przykład służby tych, którzy przez
kilka godzin modlili się za innych, zapominając przy tym o sobie. Wielu z nas mogło w ten
sposób doświadczyć umocnienia, pocieszenia i mocy Słowa Bożego. Ważna była także posługa
o. Andrzeja, który z oddaniem i otwartym sercem modlił się o uzdrowienie naszych serc i ciał.
Niech Bóg będzie uwielbiony za wszystkie owoce tych modlitw, zarówno te widzialne jak i te,
które jeszcze są przed nami zakryte!
Bóg działa poprzez drugiego człowieka
Wyjazd był czasem odpoczynku i spotkania z drugim człowiekiem: rozmów, spacerów,
kibicowania biało-czerwonym, drużynowych zmagań podczas gry terenowej, turnieju piłki nożnej
(wszyscy wrócili cali i zdrowi) oraz spływu kajakowego po rzece Bug (z uwagi na rwący nurt
niektórym udało się dotrzeć nawet na Białoruś). Świadectwa były okazją do wyrażenia
wdzięczności człowiekowi i Bogu, dzielenia się w zaufaniu przeżywanymi trudnościami i
głoszeniu wielkich dzieł Pana. Chwała Bogu za dar przeżywania rekolekcji w jedności we
wspólnocie i za łaskę bycia obdarowanym w spotkaniu z drugim człowiekiem! Niech Bóg obficie
błogosławi osobom, które włączyły się w organizację rekolekcji i posługę podczas nich!
Z czym powracam?
Wierzę, że nie przez przypadek, podczas wieczornych modlitw, towarzyszyła nam
dochodząca z pobliskiego Sanktuarium melodia znanej pieśni ,,Barka’’. Oby w życiu każdego z
nas prawdziwe okazały się słowa: ,,Swoją barkę pozostawiam na brzegu. Razem z Tobą NOWY
zacznę dziś łów’’. Do czego nowego zapraszasz nas Panie po tych rekolekcjach? Jakie nowe
przestrzenie naszych serc odkrywasz przed nami? Czy podobnie jak do Szymona mówisz:
,,Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!’’ (Łk 5,4). A może w obrazie ,,miasta położonego
na wzgórzu’’ zapraszasz nas do wkroczenia w głąb naszych serc w relacji z Tobą? Oto Ty Panie
kładziesz dzisiaj przed nami ,,życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo’’ (Pwt 30, 19). Co

wybierzemy? Czy dokonamy wyboru ŻYCIA i pozostaniemy wierni temu wyborowi? Czy
ocalimy naszą wolność?

 

 


Polecamy

Sample image
Czytania na każdy dzień
http://mateusz.pl/czytania
Sample image
Wspólnota Guadalupe
http://www.guadalupe.com.pl