Joanna

W efekcie Jezus Zmartwychwstał w moim sercu, w ciszy, dzięki wierze w Chrystusa tych, którzy mnie formowali, których Pan postawił na mojej ścieżce. Byłam jak paralityk, którego przyniesiono do Jezusa, którego On uzdrowił ze względu na wiarę, tych którzy go przynieśli. Wiara w Zmartwychwstanie obudziła we mnie nadzieję, zepchnięte do nieświadomości marzenia i pragnienia, pragnienie życia. Doświadczenie modlitwy otworzyło na obecność Boga - Człowieka, Boga Który JEST, i Jest Miłością, Boga , Który Sam jest Wspólnotą Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Czytaj więcej...

Anna

Na poniedziałkowe spotkania wspólnoty na godz.19:00 przychodzę zazwyczaj po całym dniu pracy, licznych obowiązkach i mogłabym się tłumaczyć zmęczeniem, brakiem czasu, jednak wspólna modlitwa, uwielbienie Boga, pokój, umocnienie jaki znajduję na tych spotkaniach, pełne mądrości i prawdy nauczanie pasterza wspólnoty o. Cypriana oraz zapraszanych gości, którzy również głoszą konferencje dając świadectwo swojej wiary - to wszystko sprawia, że chcę trwać co poniedziałek razem ze wspólnotą na modlitwie, bo pośród nas jest sam Jezus, wierzę mocno, że On jest z nami w tej wspólnocie, zawsze w każdym momencie czy w czasie radości, czy wśród różnych trosk i problemów mogę przyjść do Niego, a On mnie pokrzepi.
Czytaj więcej...

Anna

Będąc we wspólnocie dzięki modlitwie innych podjełam i ukończyłam terapię. Poznałam i przerabiam książkę ,,Kłamstwa w które wierzymy". Wiele mi ona wyjaśnia, mobilizuje do pracy nad sobą. Jezus udzielił mi również łaski kierownika duchowego, o którą prosiłam, co jest wielką pomocą w dążeniu ku górze i budowaniu z Nim bliskiej relacji.
Czytaj więcej...

Anna

A jednak Pan zna czas i miejsce by dotknąć człowieka swoją łaską. I myślę, że to był czas zaplanowany przez Pana Boga dla mnie. Z zachwytem obserwowałam, co dzieję przy ołtarzu, jaką czcią otaczane są ikony i w jaki sposób wszyscy uwielbiają Jezusa. To było niesamowite! Jak bym od nowa zakochała się w życiu. Od tamtego czasu przychodzę na spotkania, żeby uwielbiać Chrystusa, za to, że mnie na nowo znalazł i że dał się odnaleźć.
Czytaj więcej...

Iwona

Wspólnota stała się dla mnie miejscem, gdzie mogłam rozwijać talenty, którymi Pan Bóg mnie obdarzył. Niejednokrotnie wiązało się to z wychodzeniem z ukrycia, ale bardzo mocno wierzę w to, że to Pan Bóg „wyrywał mnie wzrokiem z tłumu”, dawał mi szansę do tego, by moje lęki i schematy nie były przeszkodą w stawaniu się człowiekiem żyjącym w pełni. Mam nadzieję, że dobrze wykorzystałam tą szansę i jestem wdzięczna Bogu za dar wspólnoty i ścieżki, którymi mnie prowadzi.
Czytaj więcej...

Michał

Wspólnota jest miejscem, gdzie przejrzałem i zobaczyłem Tego, którego wcześniej nie widziałem. Spotkałem ludzi, którzy przywitali mnie jak bliskiego przyjaciela, którego nie widzieli od wielu lat. Osoby we Wspólnocie pokazały mi, że istnieje inny świat, ten świat o którym przeczytałem u André Frossard’a. Ten inny świat, gdzie poza gramatyką nie ma przypadków. Świat, gdzie Bóg cierpliwie na mnie czeka i cieszy się moim powrotem, jak ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym.
Czytaj więcej...

Sylwia

Można by rzec, że jest to jakby druga rodzina, na której można polegać, jak się już nieraz o tym przekonałam. Nieustannie przypomina się nam, że wspólnota to miejsce ,w którym spotykamy się przede wszystkim dla Jezusa, a nie tak dla zabawy, by miło spędzić czas. To przestrzeń naszego wzrastania, uczenia się, upadania i ciągłego powstawania.
Czytaj więcej...